„To są takie chytre sztuczki PR-owe Panie Redaktorze, Pan to wie doskonale, co oni wyprawiają. To jest ta cała strefa propagandy, która z natury jest zakłamana, którą oni prowadzą, bo są partią zakłamaną. To są ludzie niegodni, by być politykami”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Prezesi wielkich amerykańskich korporacji odrzucili w oficjalnej deklaracji prymat interesów akcjonariuszy nad interesami społeczeństwa. Chcą, by wielki biznes był społecznie odpowiedzialny. Czy to tylko PR-owska ściema, czy może naprawdę korporacje wkraczają na nowe tory?”
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Donald Trump mógł przyjechać i wrócić do USA, a jego obecność na terenach dotkniętych huraganem w praktyce tylko utrudnia akcję ratunkową. Dorian daje jednak okazję do akcji piarowskiej pod hasłem: poświęcam się dla kraju”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Nie skupialiśmy się wyłącznie na krytyce rządu czy piarowskich sztuczkach, ale także – a może przede wszystkim – na intelektualnej pracy programowej. Kongresy, konwencje, burze mózgów, spotkania na uczelniach: w zasadzie od roku 2008 można co roku wymieniać takie wydarzenia. Programowy ferment był cały czas obecny”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„To zwykła ściema pijarowska, dają tylko fragment informacji. Domagamy się list pasażerów, domagamy się pełnej listy lotów”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Jarosław Kaczyński budował fałszywą opowieść o Polsce, mówiąc, że nasz kraj jest w ruinie. Dla własnych politycznych celów, świadomie wprowadzał Polaków w błąd. Tymczasem mówienie o tym, że nie ma dzisiaj leków w aptekach, jest faktem. Niezaprzeczalnym. Mówienie o tym, że w sklepach szaleje drożyzna, również jest faktem, bo każdy widzi to po swoim portfelu. Mówienie o tym, że w tej kadencji inwestycje drogowe praktycznie stanęły w miejscu, również jest faktem, a nie cyniczną zagrywką PR-ową”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Niektórzy twierdzą, że porozumienie to była tylko zagrywka pijarowa, żeby uspokoić nastroje po zimowych protestach rolników, a po tym jak prace zespołów się przeciągają, sukces zostanie obtrąbiony podczas kampanii wyborczej”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Republika Białoruś, mimo że jest naszym sąsiadem, to tak naprawdę bardzo mało o niej wiemy, nie znamy literatury, muzyki, sztuki czy kultury. Nie wiemy nic o historii, co można zwiedzać i gdzie warto pojechać. Czy są tam jeziora, w których można wędkować, lub podobnie jak na Mazurach udać się w kilkudniowy rejs jachtem? Kraj bliski, a kompletnie nam nieznany. Jedyne co funkcjonuje w powszechnej świadomości to, że prezydentem jest Aleksander Łukaszenko, a stolicą Mińsk. Zasypany niegdyś czarnym public relations (PR) prezydent, również odchodzi w powszechne zapomnienie. Teraz wszyscy rzucili się na opluwanie Putina”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Są tacy politycy, Szanowni Państwo, którzy uważają, że polityka, czasami tak można odnieść wrażenie, że to taka letnia kanikuła. Jakiś żarcik, jakaś prowokacja, jakaś kpina z kogoś i idziemy dalej – byle pijar i się kręci! Tak nie jest, bo polityka polega na zupełnie czymś innym. Polityka to jest odpowiedzialność przede wszystkim, to jest ciężka, uczciwa praca”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Wtłoczeni w cyfrową (realną-nierealną – co to właściwie obecnie znaczy?) teraźniejszość przestajemy odróżniać prawdę od fake newsów, autentyzm od iluminacji. W filmie Wattsa owa przypadłość czasów, w których żyjemy dostaje wspaniały wizualnie komentarz, wyjęty rodem z gier komputerowych osaczający zestaw ułudy, hologramów i wrażeń, które okazują się zupełnie czymś innym, niż się wydają.(…) Nic dziwnego, że piar, propaganda, handel i wciskanie wszelakiego kitu święcą teraz triumfy jak nigdy”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…