„Dużo wokół tego narosło mitów, mówi się o czarnym PR, wyciąganiu haków, atakach na rywali politycznych. Nie do końca tak jest. Fakt, że od dziesiątek lat kampanie opierają się na dwóch segmentach. Pierwszy to pokazywanie naszych mocnych stron, formułowanie przekazu pozytywnego, drugi to pokazywanie słabości konkurencji, podważanie ich wiarygodności, eksponowanie wpadek”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Przypominają mi się słowa premiera z czasów kampanii samorządowej. Wtedy pan premier mówił: »Nie ugniemy się, nie ustąpimy«. W tym jego zawołaniu wyczułam drugie przesłanie, jakby miał obawy przed uderzeniem niegodnym, zza węgła, z ukrycia. Dał jednak czytelny sygnał – »nie złamiecie mnie«. Możemy się spodziewać, być może jeszcze paru takich uderzeń. W tej chwili jesteśmy świadkami najgorszego czarnego PR-u. Siły związane z opozycją mobilizują się, żeby osłabić stronę rządową i wynik wyborczy”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Opozycja tak bardzo zaplątała się w sprawie Polexitu, sama już nie wie, co ma mówić. Zapewne podpowiedzieli im to jacyś specjaliści od czarnego PR, więc o tym opowiadają. Nie mają pełnowymiarowego programu, w związku z tym opowiadają takie rzeczy. Nic z tego nie wynika, tylko negatywny przekaz. Wszyscy widzą, że jest to nierealne. Nawet Jean-Claude Juncker dał się naciągnąć na wypowiedź na ten temat i w końcu stwierdził, że czegoś takiego nie będzie i on nie sądzi, żeby coś takiego miało nastąpić”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Wielu uważa, że reformowanie OFE było podszyte czarnym PR-em. – Sposób, w jaki atakowano wówczas istotę rynku kapitałowego, spowodował nieodwracalne szkody, których konsekwencje do dziś odczuwa cały rynek – przekonuje Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Jak mówić o Polsce obcokrajowcom? Jak przebić się przez czarny PR, który dominuje w głównych mediach, jak iść pod prąd, nie tracąc wiarygodności? Zdaniem Roberta Bogdańskiego narzekanie, jak bardzo nas nie lubią za granicą, nie ma sensu. Pomysł na Poland In to pozytywny przekaz i rzeczowa informacja o tym, co w naszym kraju ciekawe, co może zainteresować zachodniego czytelnika i widza”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Pamiętam, jak na początku MMA miało bardzo czarny PR i kojarzone było z walkami psów w klatce czy środowiskiem bandytów. Są jeszcze takie jednostki, które nie uważają tego za prawdziwy sport, ale jak pokazują wyniki oglądalności, wiele dyscyplin patrzy z zazdrością w kierunku klatki MMA”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Nikogo nie zainteresowała kolejna antyrządowa akcja czarnego PR-u. Czyżby dlatego, że wielu ludzi, mimo swojej niechęci do rządu, widzi programową jałowość działań opozycji? Czyżby mieli dość straszenia PiS-em niczym w słynnym skeczu Roberta Górskiego? Oby tak było. Bo jakaś dobra zmiana przydałaby się też opozycji”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„PiS musi dziś walczyć o każde środowisko, także o radykalną prawicę. Robi to na kilka sposobów. Czasem przejmuje hasła narodowców i wpisuje je do swojego programu (jak choćby walka z »homolobby«). Kiedy nie ma takiej możliwości – stara się przynajmniej przeciwdziałać czarnemu PR-owi, jaki robią im radykałowie. Dziś w tym kontekście problemem numer jeden jest ustawa 447”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Podsumowując, aby skutecznie chronić biznes przed wszelkiego rodzaju czarnym PR, nieprawdziwymi informacjami i wulgarnymi komentarzami internautów, warto korzystać ze swoich praw, w tym prawa do sądu. Należy przy tym pamiętać, że będąc powodem, możemy też wybrać sąd w miejscu, gdzie wystąpiły realne skutki naruszenia naszego dobrego imienia lub renomy przedsiębiorstwa”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Tak zdecydowała większość Ukraińców i ja szanuję tę decyzję. Ale nie odchodzę z polityki – powiedział Petro Poroszenko po ogłoszeniu pierwszych wyników exit poll wyborów prezydenckich na Ukrainie.(…) Wspomniał o kampanii czarnego PR-u, jaka była prowadzona przeciw niemu wewnątrz kraju, przez politycznych oponentów, i z zewnątrz, ze strony propagandy Rosji”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…