„Prawo i Sprawiedliwość idzie inną drogą. Znaczy oni wybierają sobie określone grupy społeczne i im coś dają. A Kukiz’15 uważa, że zamiast odbierać ludziom ich pieniądze i później rozdawać, lepiej po prostu zostawić im w kieszeniach, żeby oni decydowali na co wydadzą i tyle. Natomiast ja sobie zdaję sprawę, że to jest trudniejsze do wytłumaczenia pijarowo, komunikacyjnie, propagandowo”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Problem polega na tym, że kwestia molestowania i krycia dotyczy konkretnych spraw, a nie jakiegoś pitolenia, że trzeba coś z tym zrobić. I jeśli nie robi się czegoś z tymi konkretnymi sprawami, to opowiadanie o wielkiej przemianie i o byciu z ofiarami niewiele jest warte. I to by było na tyle w kwestii znaczenia wielkiego spotkania w Stolicy Apostolskiej. Pogadali, pogadali, starannie unikając wskazania jednego z najistotniejszych problemów, a potem okazało się, że jak się jest z Argentyny to… zasady nie muszą obowiązywać. I to jest niestety najbardziej przykry wniosek płynący z tej konferencji. Smutny, ale warto mieć go w pamięci, bo piar i mądre dyskusje nie zastąpią realnych decyzji”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Powiedzenie, że mamy dzisiaj do czynienia z prostą kontynuacją metod Kominternu, byłoby mało subtelnym uproszczeniem publicystycznym. Niemniej zachowana została metoda, pewien duch wpływu na zachodnią opinię publiczną, polityków oraz intelektualistów. Od czasów Lenina Rosja nie rezygnuje z działań mających wzbudzić w Europie sympatię do jej polityki. I nie jest to tylko PR, który przecież stara się prowadzić każde duże państwo, ale pewien projekt ideologiczny”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„– Wypowiedzi ministra Wilda odbieram z pewnym zażenowaniem, bo powtarza obiegowe opinie na temat lotniska w Modlinie, które w niewielkim stopniu mają pokrycie w faktach. Generalnie jest to czarny PR o Modlinie, który rozsiewa głównie prezes Szpikowski, żeby znaleźć uzasadnienie dla własnych decyzji o budowie lotniska w Radomiu czy blokowania inwestycji na lotnisku w Modlinie – skomentował poranny wywiad w Radiu dla Ciebie Marek Miesztalski”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Muszę powiedzieć, że PiS to jednak Janusze PR-u. Jeżeli ktokolwiek nie wiedział o tej tablicy w momencie, w którym ona stała po prostu na korytarzu, to teraz, kiedy ją zabrali, to już wie o niej cała Polska. Cała Polska zna układ Kaczyńskiego, cała Polska wie, jakie są powiązania w ramach Srebrnej między ludźmi, którzy w tej chwili pracują w służbach, ludźmi, którzy pracują w tej chwili w rządzie, ludźmi, którzy są ważnymi politykami PiSu, a jednocześnie kiedyś się utrzymywali z tego, że istnieje Srebrna”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„To absolutnie ważne dla obywateli tematy, zastanawiam się tylko jaki to ma związek z wyborami do Europarlamentu, bo przypomnę, że wybory do Europarlamentu to jednak trochę odrębna dziedzina niż zapowiedź piątki Kaczyńskiego. Ewidentnie widać tutaj zagrania pijarowo-polityczne, wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość próbuje przekupić po raz kolejny wyborców, żeby zdobyć zaufanie i poparcie w wyborach. Natomiast nie ma się to nijak do tego, jak będzie reprezentowane Polska chociażby na arenie Unii Europejskiej”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Dodać należy świetny piar i pomysł na karierę. Trudeau stał się symbolem czegoś nowego i tak też postrzegano jego rząd. Ministrem ds. transportu został były astronauta, ministrem środowiska – działaczka na rzecz klimatu, laureatka Pokojowego Nobla 2007, a ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym – Jody Wilson-Raybould, trzecia w historii kobieta na tym stanowisku i pierwsza przedstawicielka rdzennych narodów Kanady”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Sądzę, że gdyby się cofnąć wiele lat wstecz, już kilkanaście lat wstecz i więcej, to można by dyskutować – w szczególności, że chodzi o samą funkcję prezesa Narodowego Banku. Na pewno te funkcje są wysokie, jest tylko takie pytanie, które warto jednak zadać – mówię o tych, którzy pełnią funkcje naprawdę merytoryczne, a nie tych, którzy się zajmują tzw. pijarem i tak dalej, bo tutaj to całkowita zgoda – czy znajdzie się dobrych specjalistów z tych dziedzin, naprawdę dobrych specjalistów, skoro w bankach komercyjnych płacą jeszcze znacznie więcej”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Niewiele lepsza sytuacja jest w Arabii Saudyjskiej, do której kapłani nie mają wstępu, nie można tam sprawować sakramentów, a posiadanie Biblii, krzyżyka czy medalika podlega karze. Wprawdzie ostatnio sporo mówi się o liberalizacji tego kraju, jednak upatrywać w tym należy raczej zagrywki PR-owe, związane z rywalizacją z Iranem o dominację w tej części świata, niż rzeczywiste otwarcie”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
„Cała ta celebrycka aura zniknęła jednak, gdy wyszło na jaw, że Facebook pozwalał firmie Cambridge Analytica na zbieranie danych z profili jego użytkowników na potrzeby kampanii Donalda Trumpa. Posypały się też oskarżenia, że Facebook tolerował rozprzestrzenianie fake newsów uderzających w Clinton. Zuckerberg zarzucał Sandberg niewystarczającą reakcję na ten skandal. Sandberg podejrzewała zaś lewicowego miliardera George’a Sorosa o rozkręcanie afer bijących w Facebooka. Opłaciła nawet firmę mającą rozpowszechniać czarny PR i teorie spiskowe o Sorosie”.
TO NIE JEST PR, TO JEST…