Czy to będzie powtarzany co roku scenariusz, że w maju będzie wychodzić kolejny szokujący dokument, po którym nastąpi kolejna PR-owa szopka rządzących i kościelnych władz? Niestety na to się zanosi, bo już po »Tylko nie mów nikomu« zapowiadano rewolucję.
Mam wrażenie, że spektakularne interwencje Franciszka (odnotowywane również przeze mnie) to gesty wymuszone i przewidziane na efekt piarowski.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Gdyby rządzący umieli skutecznie poradzić sobie z taką sprawą, nie byłoby w ogóle potrzeby robienia takiej zbiórki. Myślę więc, aczkolwiek mogę tylko domniemywać, że nagranie przez prezydenta było tylko ruchem pijarowym.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Gdybym wiedziała, co siedzi w głowie pana premiera Morawieckiego czy ministra Szumowskiego, to pewnie by mi było łatwiej różne decyzje podejmować w Gdańsku. Powiem bardzo konkretnie – my, jako samorządy, czekamy na kolejne spotkanie, mam nadzieję, że ono się odbędzie i nie będzie tylko PR-owym występem, ale rzeczywistą konsultacją i rozmową.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Były gwiazdor TVN to od początku do końca produkt PR-owy. (…) Kreacja posunięta została do takiego poziomu, że Hołowni udało się nawet rozpłakać przed kamerą w trosce o polską konstytucję.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Łzy, które ocierał przed kamerą, by nie skapnęły na okładkę Konstytucji, w dodatku dwoma dłońmi, choćby nawet były pijarowym pokazem mistrzowskiego aktorstwa, zapewne na niejednym potencjalnym wyborcy musiały zrobić wrażenie.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
W czasie ostatnich tygodni mieliśmy taką akcję pijarowską, szczególnie ze strony Chin, że Chiny pomagają Bałkanom Zachodnim, w kontrze do Unii Europejskiej, która nie pomaga.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Lekarze i pielęgniarki coraz częściej padają ofiarami hejtu, który jest związany z ich pracą podczas epidemii. Rząd nic w tej sprawie nie robi i jeżeli nadal będzie zamykał oczy oraz patrzył przez palce na rosnącą przemoc, tragedia będzie kwestią czasu. Obóz rządzący woli zabawiać społeczeństwo PR-owymi ustawkami o uruchamianiu i odmrażaniu różnych dziedzin życia.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Podczas gdy kraje Europy Zachodniej potrafiły dbać o zbiorniki retencyjne, o systemy nawadniania, kolejne rządy, które sprawowały władzę w naszym kraju niejako odkładały ten problem na boczny plan. Może dlatego, że jest on, mówiąc zupełnie kolokwialnie, pijarowo mało efektowny. Natomiast dziś mamy skutki tych zaniechań.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
O zapisach, które znalazły się w „tarczy antykryzysowej 3.0” przedstawiciele rządu nie wspomnieli ani razu, choć w mediach byli aktywni. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz informowała tylko o tych rozwiązaniach, które z PR-owego punktu widzenia mogą przynieść rządowi korzyści.
TO NIE JEST PR, TO JEST…