Podczas gdy kraje Europy Zachodniej potrafiły dbać o zbiorniki retencyjne, o systemy nawadniania, kolejne rządy, które sprawowały władzę w naszym kraju niejako odkładały ten problem na boczny plan. Może dlatego, że jest on, mówiąc zupełnie kolokwialnie, pijarowo mało efektowny. Natomiast dziś mamy skutki tych zaniechań.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
O zapisach, które znalazły się w „tarczy antykryzysowej 3.0” przedstawiciele rządu nie wspomnieli ani razu, choć w mediach byli aktywni. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz informowała tylko o tych rozwiązaniach, które z PR-owego punktu widzenia mogą przynieść rządowi korzyści.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Czy sytuacja kryzysowa w jakiej jesteśmy, nie jest lepszym testem dla polityka niż kampania wyborcza? Czy nie odziera go z PR-owskich masek i wskazuje, jakim jest liderem?
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Bynajmniej Robert Lewandowski, który na walkę z koronawirusem przekazał okrągły milion euro – nie uniknął publicznego linczu. Część portali i komentatorów życia publicznego w Polsce zwróciło uwagę, że przekazana kwota jest zdecydowanie za niska, biorąc pod uwagę możliwości finansowe piłkarza, w związku z czym zarzucono mu pijarową zagrywkę.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Całe zamieszanie wydaje się być nie tyle odpowiedzą na wyzwania stojące przed państwem w czasie recesji, co zwyczajną kapitulacją, rezygnacją z odpowiedzialności za wsparcie, którego rzekomo państwo polskie miało udzielać w nieograniczonej skali. To tak, jakby w końcu na cały ten PR-owy teatr spadła kurtyna niemocy.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Resort rolnictwa robi czarny PR importerom. To świetny przykład z polskiego podwórka najnowszych tendencji w polityce. Zdaniem ekonomistów, świat po wirusie trwale się zmieni – będzie więcej państwa w gospodarce, ochrony rynków i podatków.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Czy bankierzy są gotowi wziąć na siebie część trudności związanych z kryzysem, czy może postanowią wyjść na całym zamieszaniu na plus? Patrzmy nie na deklaracje i PR-owskie wrzutki, ale na liczby.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Zrobią wszystko, by tylko zdestabilizować sytuację w Polsce, wprowadzić chaos i spotęgować problemy, które uderzą w obywateli. (…) Zanim więc damy się ponieść tej PR-owej, wręcz hejterskiej propagandzie, otwórzmy głowy, odświeżmy pamięć i przeanalizujmy związki przyczynowo-skutkowe, które są dzisiaj naprawdę wyjątkowo czytelne.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
Nie słychać, żeby ludzie z Porozumienia mówili głośno, że poprą inicjatywę swojego lidera. To jest raczej gra tylko i wyłącznie Jarosława Gowina na własną osobę i takie pijarowe zagrywki, jak spotykać się z opozycją, tym bardziej że on nie uzyska szerokiego porozumienia na opozycji.
TO NIE JEST PR, TO JEST…
My musimy wypracować porozumienie, które w legalnym trybie pozwoli w Polsce przeprowadzić wybory. Tylko my nie możemy myśleć od pijarowskiego chwytu, typu „data – maj”, tylko my musimy myśleć prawem.
TO NIE JEST PR, TO JEST…